Własnie zwolniłam się z pracy na chwilę aby odebrać pilnie wyniki morfologii i moczu Pierwszej , gdy pani w telefonie zakomunikowała
- Proszę przyjechać po Idusie bo ma temperaturę 38 stopni C.
Pięknie :-) po prostu pięknie .
Idusia wczoraj wróciła do żłobka po chorobie.
Hhahaha .
A jutro mielimy jechać do cioci Kamili...
A zostaniemy w domusiu i bedziemy się kisić .I upieczemy babeczki . I będziemy się przytulać cały dzień . Leżeć i się przytulać .
PS. Dzieciaki mają ostatnio jazdę na sen z rodzicami . Pierwsza maszeruje z hefalumpkami i SWOJĄ POCIELĄ do naszego łózka nocą , Druga płacze do czasu kiedy nie zostaje rozłożona na ciele matki .
Ja to lubię . Czuję się taka potrzebna . Hahahaha.
piątek, 25 września 2009
środa, 23 września 2009
Pierwsza jest w wiecznym zadziwieniu
- Już wstaliscie ????
- no !!! - smiejemy się ,
- i Ida ty tez ????
- też wstała
- No co Wy ????
- Olga , jak będziesz się bawić jedzeniem to kończmy obiadek , tak ?
- No chyba żartujesz ?
Olga oglada się w lustrze . Patrzy na pępek
- Patrz ! Ja mam tu dziurę
- Ja też .
- no cos Ty !
- Już wstaliscie ????
- no !!! - smiejemy się ,
- i Ida ty tez ????
- też wstała
- No co Wy ????
- Olga , jak będziesz się bawić jedzeniem to kończmy obiadek , tak ?
- No chyba żartujesz ?
Olga oglada się w lustrze . Patrzy na pępek
- Patrz ! Ja mam tu dziurę
- Ja też .
- no cos Ty !
czwartek, 17 września 2009
Majka gryzie
Tak . Koleżanka Pierwszej z przedszkola gryzie . Dzieci się jej boją i Olga nie chce wejsc na salę kiedy Majka jest już w niej . Pierwsza jak się zdenerwuje też zaczyna siebie gryźć . Brrr... zajeżdza małym horrorem Kuby Podgryzacza .
Mysl , mysl , mysl ... co z tym zrobić Matka !
Pierwsza uczy się piosenek w zastraszającym tempie
Jestem sobie psedskolacek
nie pypasie i nie płacie
na bembenku marsa gram
ram tam tam , ramam tam tam
W necie musiałam sprawdzić co znaczy : nie pypasie ...
Dzis już wiem ale mam obawy , ze skoro w wieku trzech lat nie nadążam za córą ...
W żłobku pani rzekła
- Druga to najfajniesze dziecko ...
A ja rosnę i rosnę , latem , zimą , na wiosnę ... tra la la la
Mysl , mysl , mysl ... co z tym zrobić Matka !
Pierwsza uczy się piosenek w zastraszającym tempie
Jestem sobie psedskolacek
nie pypasie i nie płacie
na bembenku marsa gram
ram tam tam , ramam tam tam
W necie musiałam sprawdzić co znaczy : nie pypasie ...
Dzis już wiem ale mam obawy , ze skoro w wieku trzech lat nie nadążam za córą ...
W żłobku pani rzekła
- Druga to najfajniesze dziecko ...
A ja rosnę i rosnę , latem , zimą , na wiosnę ... tra la la la
środa, 16 września 2009
Nie zostałam zaproszona na spotkanie organizacyjne do żłobka z uwagi iż Druga do niego się nie dostała w pierwszym terminie , jednoczesnie nie miałam okazji zobaczyć jak wygląda sala najmłodszej grupy. Oczami wyobraźni widziałam panie w skórze , dzieci w pozycji krzyżowej poprzypinane mały kajdaneczkami do scian .
- Mogłabym wejsc i zerknąć ? - pytam raniutko i cichutko opiekunke
- Nie - odparła oschle
- czyli co ? dzieci już poprzypinane tymi kajdankami do kaloryferów ...
- Niech pani wejdzie - pomachała głową w gescie pełnym politowania - tylko szybko !!!!
Sala sympatyczna i wystarczająco dużo miejsca dla mojego kurczaka , ale nie wiem czy dla innych dzieci wystarczy jak Druga się rozpanoszy. Wiem jak rządzi bo zaczyna mi ustawiać Pierwszą po kątach .
- Mogłabym wejsc i zerknąć ? - pytam raniutko i cichutko opiekunke
- Nie - odparła oschle
- czyli co ? dzieci już poprzypinane tymi kajdankami do kaloryferów ...
- Niech pani wejdzie - pomachała głową w gescie pełnym politowania - tylko szybko !!!!
Sala sympatyczna i wystarczająco dużo miejsca dla mojego kurczaka , ale nie wiem czy dla innych dzieci wystarczy jak Druga się rozpanoszy. Wiem jak rządzi bo zaczyna mi ustawiać Pierwszą po kątach .
poniedziałek, 14 września 2009
Przez całą sobotę i niedzielę miałam akcje smoczek . Druga chodziła tylko za mną i miałczała ,ze chce smoczek .Zarykiwała się , rzucała na podłogę jak odmawiałam . Malutka masakra . Jest to wyraz tego ,ze w żłobku najprawdopodobniej smoczek nie wyciągany jest z buzi . Postanowiłam o tym porozmawiać. Okazało się ,ze moje wymagania są wygórowane aby dziecko tylko do snu dostawało smoczek bo ... woli pani żeby dziecko miało chore gardło od płaczu czy smoczek w buzi . Hmmmm... Poza tym jak jej nie dadzą smoczka to sama sobie weźmie - od innego dziecka.
No i ... trzeba się dostosować !!!
No i ... trzeba się dostosować !!!
czwartek, 10 września 2009
Gadałam z Byłą Nianią Idy - Magdą . Ona ma syna w przedszkolu w grupie Olgi . Ponoć rodzice szemrali na korytarzu wskazując na Olgę z głosem pełnym podziwu
- Patrzcie ! To ta dziewczynka co sama wszystko je .
Jezzuuu... Czy ja czegos nie widzę ? Bo mi się wydawało ,że trzyletnie dziecko w kwestii włozenia łyzeczki do buzi to powinno być samodzielne . Okazało się ,że niekoniecznie . W sumie to się mi miło zrobiło . Olga od chwili kiedy zaczęła jesc sztućcami i była karmiona sama , zawsze miała w ręku łyżeczkę , którą pchała do buźki jedzenie . Fakt , ze zawsze miała ją w ręku i stopniowo , stopniowo sama nauczyła się jesć . I nie przeżywałam , ze wylewa , ze się pobrudzi . Czyli ... to wszystko procentuje . Jest też pierwszym sprzątaczem . Kiedy Pani mówi
- A teraz idziemy posprzatac zabawki - Olga pierwsza rzuca się do sprzatania . Potem jest chwalona w niebogłosy . Bawi się bardziej z chłopcami niż dziewczynkami bo woli bawić się samochodami niz lalkami.
Ida natomiast przestała już płakać i uznana jest za ROZRABIAKĘ . Dlaczego ? Bo szarpie inne dzieci . Niezbyt fajowo . Wiem natomist z czego to wynika . W domu Ida musi walczyć o swoje . Ledwo co bierze jakąs zabawkę w ręce to Olga też ją chce teraz zaraz i jej wyrywa . Często Ida siłowo rozwiązuje ten problem bo tylko tak ma szanse utrzymac sie we własnosci . Oczywiscie tłumaczę dzieciom , że tak nie wolno i nie tędy droga ale gadaj znów i bądź zdrów . Mam nadzieję , że podobnie jak to jedzenie kiedys i takie tłumaczenia będą procentować :-)
A ja ... chora . Okropnie .
- Patrzcie ! To ta dziewczynka co sama wszystko je .
Jezzuuu... Czy ja czegos nie widzę ? Bo mi się wydawało ,że trzyletnie dziecko w kwestii włozenia łyzeczki do buzi to powinno być samodzielne . Okazało się ,że niekoniecznie . W sumie to się mi miło zrobiło . Olga od chwili kiedy zaczęła jesc sztućcami i była karmiona sama , zawsze miała w ręku łyżeczkę , którą pchała do buźki jedzenie . Fakt , ze zawsze miała ją w ręku i stopniowo , stopniowo sama nauczyła się jesć . I nie przeżywałam , ze wylewa , ze się pobrudzi . Czyli ... to wszystko procentuje . Jest też pierwszym sprzątaczem . Kiedy Pani mówi
- A teraz idziemy posprzatac zabawki - Olga pierwsza rzuca się do sprzatania . Potem jest chwalona w niebogłosy . Bawi się bardziej z chłopcami niż dziewczynkami bo woli bawić się samochodami niz lalkami.
Ida natomiast przestała już płakać i uznana jest za ROZRABIAKĘ . Dlaczego ? Bo szarpie inne dzieci . Niezbyt fajowo . Wiem natomist z czego to wynika . W domu Ida musi walczyć o swoje . Ledwo co bierze jakąs zabawkę w ręce to Olga też ją chce teraz zaraz i jej wyrywa . Często Ida siłowo rozwiązuje ten problem bo tylko tak ma szanse utrzymac sie we własnosci . Oczywiscie tłumaczę dzieciom , że tak nie wolno i nie tędy droga ale gadaj znów i bądź zdrów . Mam nadzieję , że podobnie jak to jedzenie kiedys i takie tłumaczenia będą procentować :-)
A ja ... chora . Okropnie .
sobota, 5 września 2009
piątek, 4 września 2009
Dzis pierwsze rodzicielskie zebranie w przedszkolu. Czuje się taka dumna . Ja rodzic idę na zebranie . Hahahahahhihihihihih. Nie myslałabym kiedys . Zapisujemy Pierwszą na dodatkowe zajęcia . W zamiarze jest : logopeda bo czemu nie ma zostać potem aktorką z pięknym sz ,cz, rz i r . Dajmy jej szanse !!!! Zapisujemy ją na balet - czemu nie ma być modelką lub tancerką , wdzięcznie się poruszać i robić dobre wrażenie , tym bardziej że uwielbia tańczyć . Zapisuję ją na język . I tu mam kłopot bo : angielski według mnie bardziej jej byłby przydatny ale niemiecki moze bardziej ćwiczyć - jej matka chrzestna jest obywatelką Niemiec :-). Chyba jednak szle przeważa ten niemiecki :-(. Jako nie daże sympatią tego narodu .
Jadę też zaraz zabrać Druga ze złobeczka i dostarczyć do Pani Jadzi . Jest coraz dłużej w złobku i coraz lepiej to znosi choć jak przychodzi do domu to odsypia stres . Spi 4 godziny .
A wczoraj ja osobiscie sie przeraziłam . Czytałam w zwierciadłe artykul odnonie narodzin przez cc. Że dzieci nie sa przygotowane i nagłe wyjcie jest dla nich ogromną dawką stresu powodująca w późniejszym wieku rózne dolegliwoci somatyczne. Nie wiem jaki cel tego artykułu był . To znaczy chyba wiem ... Ograniczenie cesarek na życzenie . Propaganda ! czyli chodzi o Pierwszą - to dupa .Cesarka na życzenie i każde jej przeziębienie to MOJA WINA , MOJA WINA , MOJA BARDZO WIELKA WINA . Jesli chodzi natomiast o Drugą i to że cesarka uratowała nam życie to - każde jej przeziębienie to TEZ MOJA WINA .
Dlatego : ja najchętniej byłabym pustelnikiem , który odcina się od mądrych artykułów bo tego typu akcje jedynie psują mi samopoczucie . Brrr...
Jadę też zaraz zabrać Druga ze złobeczka i dostarczyć do Pani Jadzi . Jest coraz dłużej w złobku i coraz lepiej to znosi choć jak przychodzi do domu to odsypia stres . Spi 4 godziny .
A wczoraj ja osobiscie sie przeraziłam . Czytałam w zwierciadłe artykul odnonie narodzin przez cc. Że dzieci nie sa przygotowane i nagłe wyjcie jest dla nich ogromną dawką stresu powodująca w późniejszym wieku rózne dolegliwoci somatyczne. Nie wiem jaki cel tego artykułu był . To znaczy chyba wiem ... Ograniczenie cesarek na życzenie . Propaganda ! czyli chodzi o Pierwszą - to dupa .Cesarka na życzenie i każde jej przeziębienie to MOJA WINA , MOJA WINA , MOJA BARDZO WIELKA WINA . Jesli chodzi natomiast o Drugą i to że cesarka uratowała nam życie to - każde jej przeziębienie to TEZ MOJA WINA .
Dlatego : ja najchętniej byłabym pustelnikiem , który odcina się od mądrych artykułów bo tego typu akcje jedynie psują mi samopoczucie . Brrr...
czwartek, 3 września 2009
Najnowsza fotusia

Tak mi się smiać chce kiedy budzę rano Ide do żłobka. Jest absolutnie niedospana więc kładzie się na brzuch i ja od dupki strony zmieniam jej pampersa , zakładam skarpetki , zakładam spodenki . Czasem ją to rozsmieszy więc rozesmieje się w głos ale żeby pomóc i przewrócić się na plecy - to nie ! Potem kładzie się na mnie i leży wtulona jeszcze przez chwilę zanim Tatus nie powie - Ida ! idziemy !
Szloch . Marszy buzię na znak protestu .
Olga wstaje niezadowolona . Przeciąga się , marudzi , piszczy . Potem jak wypije mleczko robi jej się znacznie lepiej na duszy .
- Idziemy do przedszkola , tak ?
- Tak Oleńko idziemy!
- Będę tańczyć , tak ?
- Będziesz tanczyć i bawić się z dziećmi i sama . Będzie wspaniale .
- Tak ! Będzie wspaniale ! - odpowiada
Po czym żwawo się ubiera i wyruszamy na przeciw przygodzie.
Uwielbiam poranki z moimi dziećmi.
Uwielbiam popołudnia z moimi dziećmi.
Uwielbiam wieczory z moimi dziećmi.
Czasem mniej czasem bardziej ale mimo wszystko jestem zaskoczona jak wiele się zmieniło w moich relacjach z dzieciakami. To jest super

Tak mi się smiać chce kiedy budzę rano Ide do żłobka. Jest absolutnie niedospana więc kładzie się na brzuch i ja od dupki strony zmieniam jej pampersa , zakładam skarpetki , zakładam spodenki . Czasem ją to rozsmieszy więc rozesmieje się w głos ale żeby pomóc i przewrócić się na plecy - to nie ! Potem kładzie się na mnie i leży wtulona jeszcze przez chwilę zanim Tatus nie powie - Ida ! idziemy !
Szloch . Marszy buzię na znak protestu .
Olga wstaje niezadowolona . Przeciąga się , marudzi , piszczy . Potem jak wypije mleczko robi jej się znacznie lepiej na duszy .
- Idziemy do przedszkola , tak ?
- Tak Oleńko idziemy!
- Będę tańczyć , tak ?
- Będziesz tanczyć i bawić się z dziećmi i sama . Będzie wspaniale .
- Tak ! Będzie wspaniale ! - odpowiada
Po czym żwawo się ubiera i wyruszamy na przeciw przygodzie.
Uwielbiam poranki z moimi dziećmi.
Uwielbiam popołudnia z moimi dziećmi.
Uwielbiam wieczory z moimi dziećmi.
Czasem mniej czasem bardziej ale mimo wszystko jestem zaskoczona jak wiele się zmieniło w moich relacjach z dzieciakami. To jest super
środa, 2 września 2009
Druga na samą czynnosć zakładania bucików wpadła w histerię . Chyba nie podoba jej się w żłobeczku . Wyjscia nie mam żadnego.Nie stać mnie już na opiekunkę stalą. Ona musi chodzi do żłobeczka. Podłe to jest ,ze dziecko nie może się wychowywać przynajmniej do trzeciego roku w domu przy mamie , że musi być rzucane na głęboką wodę choć nie jest jeszcze gotowe.
Brrr...
_______________________________________________________
Zaraz jadę po kurczaka i zabiorę ze żłobeczka.
AAAAAAAAa....
Brrr...
_______________________________________________________
Zaraz jadę po kurczaka i zabiorę ze żłobeczka.
AAAAAAAAa....
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

