piątek, 10 maja 2013

Pływaczka

Wczoraj miałam przyjemność pojechać z dziećmi na basen . Zazwyczaj robi to Maciej a ze jest na szkoleniu,  na mnie tymczasowo spadł ten obowiązek. Olga chodzi na naukę pływania . Siedziałam widząc Olge przez szybę i miałam ochotę co chwila w nia walić  i krzyczec rozhisteryzowana - PATRZCIE NA MOJE DZIECKO . To prawda , ze Olga nie boi sie wody ale ze az tak to przesada. Czasem nawet zapominała brac deske do pływania - rzucając się na 2,5 głębokości a mi sie kłebiły mysli w głowie - a jak ja nie zauważą ????
Na szczęscie patrzyli i od czasu do czasu podawali kijek aby ja przyholować  do brzegu .
Jest niesamowita. Wode uwielbia .

Dobrze ... niech robi co lubi .
Odnosnie porozumienia - Czy Olga była dzisiaj miła? C-U-D-O-W-N-I-E.  Aż sama jestem zaskoczona . Potrafimy sie porozumiec bez nerwów i dosyc ze jest bardzo przyjemnie, miło się spędza czas to jeszcze mi pomaga. To był udany plan.

czwartek, 9 maja 2013

działka rekreacyjna

Przeżywam to strasznie . Strasznie.
Sprzedałam swoja działeczkę , która kupiłam jak Idulka była malutka. Strasznie mi jej mimo wszystko szkoda choc nie miałam ani czasu ani siły tam pracować . Rzadko kiedy bywałam na działce więc bywało ze skosiłam trawe i nastepnym razem to samo trzeba było robić. Miałam tez ciagłe poczucie ciążącego obowiązku i zaniedbywania tego obowiązku , co nie było miłe . Kiedy nadchodziła wiosna czułam oddech działki na karku . Niby same plusy ale... pojechałam i zrobiło mi się żal . No nic. Musze chyba popłakać w domu i przezyc stratę . Zamist tego mam w sumie cały świat. Jesli chce wode - jadę nad wodę , jeśli chce zielen - jade do parku. I nie musze pracować ! :-)

wtorek, 7 maja 2013

Rozważania

Jestem szczęsliwa. Lubie przechodzić ze stanu depresyjnego w euforyczny . Moze to wiosna ???? Napewno miała w tym swój udział.
Schudnąc bym mogła . Jakieś 5 kg . Dużo. Da sie !
Z dzieciakami super sie układa . Dostałam ocene opisową Olgi na zakonczenie oddziału przedszkolnego. Ocena super !!! jestem z niej dumna . Jest ogólnie fajnym dzieckiem , uspołecznionym i utalentowanym zwłaszcza plastycznie . To miłe . Zawarłam tez z nia ugodę co do zachowania . Pewnie przyszedł wiek ,ze zaczyna troche bardziej empatycznie patrzec na innych i łatwiej nam ta komunikacja idzie . Nie powiem ... tez duzo się ucze.
I mozna na powietrzu więcej przebywać !!!! Jaka to rozkosz  patrzeć na biegające dzieci  siedzac na ławce i odpoczywajac . Sama radość  i kazdy z nas jest zadowolony.
Ida bardzo lubi pomagać . Uwielbia ze mną gotować choć rzadko jej smakuje to co razem ugotujemy. Jest jak francuski piesek . Jadłaby  tylko parówki :-)))
Dogadałam sie z nia tez ,ze bedzie próbowac rózne dania . Tak na języczek ! Jak nie będzie smakowało - trudno ale byc moze . W ten sposób polubiła kapuste kiszoną . Głupia byłam ze uczyłam je innego jedzenia od naszego, że za długo wydawało mi sie ,ze takie jedzenie to nie dla dzieci . Teraz gotuje dwa obiady . Jeden pyszny dla mnie i dla Maćka  i jakies mdławe jedzenie dla nich bo tylko to im smakuje . Mdławe albo smieciowe które prawie wszystkim dzieciom smakuje. Bez sensu . Myślałam nawet o tym, ze ugotuje jedno - jak zjedza fajnie , jak nie zjedza - będą głodne ale troche mam poczucie winy, ze skoro sama je tego nauczyłam to sama musze ponosic konsekwencje . Trudno. Moge szukac innych rozwiązań i to robię. Przynosi to marne skutki ale lepsze marne niz zadne. Jestem jednak dobrej mysli.

piątek, 3 maja 2013

rozważania

Nie wiem jak to wszystko ogarnąć . Czas leci jak potłuczony. Jestem często zmęczona więc jak dzieci pojadą z Maćkiem do babci - śpię. Potem mam poczucie winy ze nic nie zrobiłam .No trudno. Coś za coś.  Dziś wyjątkowo ogarnęłam sytuację i chociaż zdjęcia powysyłałam z Komunii Świętej kuzyna moich dziewczynek- Martina bo obiecywałam szybko wysłać a  oczywiście nie mogłam.
Dziewczyny są w Olesznie . Pytają dlaczego ja tam nie jadę . No cóz... nie jadę bo pracuję i to nie jest wymówka. Maciej sugeruje , ze nie przepadam za babcią . Nie prawda . To dobra kobieta i oddałaby serce gdyby mogła ale tez jest dosyć obrażalska i nigdy nie wiesz dokładnie czym ją urazisz.Jednak moim zdaniem jest to do przeżycia tym bardziej ze spokój i okolice są przepiękne!
Dziewczyny rosna ...
Ida zostaje w przedszkolu na następny rok . Jest jeszcze za mała moim zdaniem na zerówkę w szkole. Cała jej paczka tez zostaje w przedszkolu więc cieszę się ze się dostała. Ponoć ma potanieć przedszkole więc było by to na kolejny + .
Olga natomiast dostała się do pierwszej klasy w szkole , którą dla niej wybraliśmy . Dziwne ! Pierwsza klasa. O ile sie uda a mam nadzieję , będzie w klasie plastycznej. Bardzo mnie to cieszy bo ma naprawdę dziewczynka duży talent . Ida w stosunku do niej ma kompleksy i nie wiem jak jej wytłumaczyć , ze jest po prostu i zwyczajnie młodsza . Stwierdzam , szkoda ze dziś , ze popełniłam duży błąd wychowawczy. Myślałam, ze jak będzie sprawiedliwie to będzie dobrze . Niestety nie jest tak. Starsze dziecko to starsze dziecko a młodsze - młodsze . Kiedy widoczne są te rozróżnienia , kazdy wie jakie jest jego miejsce w rodzinie . Odnosze wrażenie ze Olga nie spacjalnie lubi Idę bo zamiast wyróżniać jej starszy wiek - podkreślałam młodszy wiek Idy .  Też bym się wściekała na miejscu Olgi , ze ciągle się ględziło o tym, ze Ida to bo młodsza , ze Ida tamto bo młodsza . Brrr... Na szczęscie uświadomiłam sobie i wiem nad czym pracować . Idę teraz pobiegać . Buziaki

środa, 27 marca 2013

Inność

Wizyta u stomatologa była w deche. Wow ! Słyszała nas cała przychodnia stomatologiczna a moze i nawe mieszkańcy kamienicy . Po lokatorach nie chodziłam więc do końca nie wiem ale mam pewne przypuszczenia. Normalnie bym Olgę nie męczyła i zakończyłybyśmy wizytę , po przepracowaniu problemu znowu byśmy wróciły ale niestety nie wchodziło to w rachubę bo lekarstwo z ząbka trzeba było koniecznie wyciągnąc bo miało by to skutek katastrofalny . Masakra jakaś. Najpierw wogle nie chciała otworzyć buzi a dalej szkoda gadać  .Na wszelki sposób nie chciałam tego robić siłowo za pomoca jakiś żabek rozwierających szczeki . I udało się zrobić bez siły. Mimo wszystko była strasznie dzielna. Przecież niestety tego typu zabiegi muszą być ze współpracą z pacjentem i w jakiś tam sposób w ramach w swoich możliwości naprawdę starała się współpracować.  A ona była potem dumna ze jednak jej się udało . Super.
Oczywiście dostała nagrodę za dzielność swoją . Ida niepocieszona . Sama nie chciałam jej kupowac gazetki bo nie wiedziałam którą  dokładnie chciała więc dałam jej 10 złotych . Była kontenta ale kiedy sprawdzałam jej szczękę wieczorem zauważyłam jakiś nalot na ząbku i powiedziałam ze smutkiem , ze robi się jakas mała dziurka i usłyszałam oklaski radości . Zadziwiające . Doprawdy

piątek, 22 marca 2013

234

Olga dziś na 12-stą miala do szkoły ale zapragnęła iść do niej już o 8.00 . Troche mi przykro, ze nie chce ze swoją kochaną mamusią, przebywającą na zwolnieniu poprzebywac ale luz... Przeżyję . Mały wstęp do okresu dojrzewania. Coś mi mówi , ze chodzi o sklepik w szkole i słodycze ale to tylko moje domysły.

Z Ida natomiast wczoraj produkowaliśmy Marzannę Wiosenną . Ogarneła mnie panika o wyrodności kiedy na tablicy przedszkolnej zobaczyłam Marzanny Idusiowych przyjaciółek. Nie... Gorsza nie będę , nawet gdy mam dwójkę absorbujących dziewczynek a nie jedno . Naszą jednak Marzannę robiła w większości Ida , w przeciwieństwie do tych  wiszących na tablicy. No zebyście je widziały ... Mamy starały się bardzo.
Potem się dziwić ze dziecko nie chce brać udziału w konkursach bo nie wygrywa . No nie wygra 5 latek z 30 latkiem. Szans brak.

A antydepresant nadal srednio działa . Coś mi mówi, ze przyjdzie wiosna - to i przejdzie depresja :-)

wtorek, 19 marca 2013

Depresja

Zima trwa za długo . Dziś kiedy zobaczyłam świat pełen śniegu - ręce opadly bo juz oczekiwałam wiosny. Bardzo oczekiwałam . Nawet Olga ma wyganiać zimę w czwartek ubierając się na zielono . Jestem ciekawa jak jej pójdzie.

Wykupiłam tez antydepresanty :-) ale jakoś nie widzę szczególnej poprawy nastroju . No ciekawe . Z moich obserwacji widzę , ze jestem o niebo spokojniejsza , mam więcej cierpliwości i lepiej śpie. A to i tak dużo .

Niedługo Lizbona . Czekam , czekam ale zeby dupe mi urywało to nie powiem . Nie chce mi się . Nic mi się nie chce . Oprócz spania. Jak nic depresja.

Obserwatorzy