- Nie chce się dziś przytulac ! A opowiesz mi bajke i po gilasz po plackach ?
- Opowiem i pogilam .
Bajke opowiedziałam , po pleckach pogilałam i poczułam jakem wilk głodna.
-Pójde i zjem kolację ,ty leż a potem jeszcze przyjdę , posiedze obok i pocałuje na dobranoc , ok ?
- Ok - odpowiedziało starsze dziecko
Przygotowuję kolację gdy nagle - światło zapalone i zabawa w najlepsze .
AAAAA- pomyślałam - obudzi się młode !
Wlazłam do pokoju, zgasiłam światło , do łózka położyłam ,bez słów . Wychodze.
Wrzask
AAAAAAA - pomyślałam - młode obudzi . Pies lizał kolację . Trudno , zjem później .
Idę .
Siedę .
Rzuca słoniki z łóżeczka . Leżą na podłodze . Wychyla się . Zrzuca kołderkę !
Zaczynam byc zła.
Wali nogą w łózeczko .
Podnosze słoniki, podnoszę kołderkę
- Jeśli jeszcze raz zrzucisz słoniki będą musiały spać na stoliku zamiast z Tobą a ja wyjdę i nie będe tutaj siedzieć bo się denerwuję takim zachowaniem.
Sruuuu... słoniki leżą na podłodze. Słoniki lądują na stoliku . Zero reakcji . Po chwili wrzask
- słoniki , słoniki , aaaaaaaaa.... słoniki !
AAAAA - pomyślałam - młode obudzi !
Jestem wściekła . Wychodzę .
Wrzask .
- MAMUSIU !!!! MAMO !!!! MAUSIU !!!!, itd
Trudno ! Obudzi ! Nie idę ! Mówiłam ,ze wyjdę !
- MAMUSIU !!! SŁONIKI !!!! AAAAA... MAMO ... MAAAAMO !
Wychodzi . Trzyma słoniki . Biorę na ręce , zanoszę do łózeczka , na słoniki nie reaguję . Wychodzę
- MAMUSIU !!!! MAMO !!! MAAAMO !!!
Nie idę . Mówiłam ,ze wyjdę !!!! Obudzi młode - Trudno .
- MAmusiu !
Wychodzi z pokoju !
Biore na ręce . Zanoszę bez słowa do pokoju , kładę do łóżka , daję buzi , wychodze .
Cisza !!!!
Stanowcza, niestanowcza , konsekwentna , niekonsekwentna , dobrze , żle . Nie wiem.