tata - mówi druga - polubiłam nowy owoc
- tak ? - z zaciekawieniem odpowiada taka - a jaki ?
- broskwinkę
Druga lubi też gróbelki
a Pierwsza chodzi do istauracji .
No ... to tyle na dziś
środa, 20 sierpnia 2014
Kompletnie nie wiem czy prowadzić dalej tego bloga.
Lubie gromadzić wspomnienia ale jak już się zastanawiałam , można tego dokonać w innej formie.
Od czasu do czasu drukuje te wpisy i wrzucam do teczki A4 aby następnie zbindować i mieć ... domowy pamiętnik .
Nie wiem czy wspominałam ale w maju przeprowadziliśmy się do nowego domu . Dom jest dużo większy. W pierwszej kolejności Pierwsza Córka miała mieć pokój z Drugą Córka bo ten oprócz odnowienia koloru na ścianach nie potrzebował remontów, w przeciwieństwie do drugiego pokoju wymagającego generalnego remontu.
Pierwsza Córka jednak poukładała tam sobie zabawki , powiesiła na ścianach obrazki i nie mogłam patrzec na rodzinna niesprawiedliwość społeczną więc ... remont poczyniłam.
Ma teraz piekny pokój. Najmniejszy ale najpiękniejszy .
Oczywiście teraz zbieram pieniądze na remont pokoju dla Drugiej :-).
Trochę teskniły za starym domem . Pierwsza stwierdziła , ze tam było lepiej bo mniej z M się kłóciliśmy. To prawda. Zmiana mieszkania to bardzo stresujące chwile w małżeństwie dlatego nie omieszkało się bez wizyty u specjalisty od ratowania małżeństw. Nic to zawstydzającego - moim zdaniem. Czasem bywa ze ludzie sie tak zagalopują, ze nie wiedza kiedy skonczyć.
dzieci pojechały na wakacje a my mielismy czas dla siebie. Dobrze to nam zrobiło. Mielismy czas pomiedzy bieganiem , odrabianiem lekcji, szykowaniem ubran , sprzątaniem, itd czas poobserowac co sie miedzy nami zdarzyło.
dzieci z atydzień wracaja od cioci Nataszy a ja nie moge się juz doczekac, pełna siły i energii na nowy rok .
Lubie gromadzić wspomnienia ale jak już się zastanawiałam , można tego dokonać w innej formie.
Od czasu do czasu drukuje te wpisy i wrzucam do teczki A4 aby następnie zbindować i mieć ... domowy pamiętnik .
Nie wiem czy wspominałam ale w maju przeprowadziliśmy się do nowego domu . Dom jest dużo większy. W pierwszej kolejności Pierwsza Córka miała mieć pokój z Drugą Córka bo ten oprócz odnowienia koloru na ścianach nie potrzebował remontów, w przeciwieństwie do drugiego pokoju wymagającego generalnego remontu.
Pierwsza Córka jednak poukładała tam sobie zabawki , powiesiła na ścianach obrazki i nie mogłam patrzec na rodzinna niesprawiedliwość społeczną więc ... remont poczyniłam.
Ma teraz piekny pokój. Najmniejszy ale najpiękniejszy .
Oczywiście teraz zbieram pieniądze na remont pokoju dla Drugiej :-).
Trochę teskniły za starym domem . Pierwsza stwierdziła , ze tam było lepiej bo mniej z M się kłóciliśmy. To prawda. Zmiana mieszkania to bardzo stresujące chwile w małżeństwie dlatego nie omieszkało się bez wizyty u specjalisty od ratowania małżeństw. Nic to zawstydzającego - moim zdaniem. Czasem bywa ze ludzie sie tak zagalopują, ze nie wiedza kiedy skonczyć.
dzieci pojechały na wakacje a my mielismy czas dla siebie. Dobrze to nam zrobiło. Mielismy czas pomiedzy bieganiem , odrabianiem lekcji, szykowaniem ubran , sprzątaniem, itd czas poobserowac co sie miedzy nami zdarzyło.
dzieci z atydzień wracaja od cioci Nataszy a ja nie moge się juz doczekac, pełna siły i energii na nowy rok .
piątek, 11 lipca 2014
wtorek, 1 lipca 2014
Poczucie winy mam kiedy się cieszę chwilą ciszy i spokoju w czterech ścianach. Dzieci pojechały na wakacje do babci. Wchodzę do domu, zrzucam ubrania , pod prysznic i leżę . Leże i nadal nie wierzę , ze leżę . Nikt nie przychodzi co pięć minut z pytaniem
- Mama ?
Leżę .
Wakacje rozpoczęte. Rok szkolny zakończony. Nie wiem do końca czy jestem zadowolona . Do tego czasu bylam kiedy patrzyłam na oceny moje córki ale kiedy połowa jej klasy została wyróżniona a ona nie - poczułam ból . Pewnie tylko ja bo Olga nie widzi w tym żadnego problemu . ja tego problemu stwarzać nie będę bo wiem, ze to moje aspiracje do bycia - the best .
Mimo wszystko będę więcej z nią pracować.
Idę natomiast odroczyłam od pierwszej klasy.Moim zdaniem program szkolny nie jest dostosowany do sześciolatków biorąc pod uwagę że na bieżąco obserwowałam tempo z jakim musi pracować pierwszoklasista i dyktanda ze słuchu
- Grzeczny Grześ czesze grzywkę grzebieniem ... itd.
Ja byłam nimi zaskoczona .
Pewnie, ze miałam olbrzymi dylemat i z jednej strony nie chciałam blokować rozwoju a z drugiej strony widziałam, ze Ida nie jest gotowa do 45 minut w ławce . Skierowałam się do Poradni Psych- Pedagogicznej. Uznałam, ze niech zdecydują mądrzejsi . Została odroczona z uwagi na jej ruchliwość i zmienność koncentracji .
Niech więc tak zostanie.
- Mama ?
Leżę .
Wakacje rozpoczęte. Rok szkolny zakończony. Nie wiem do końca czy jestem zadowolona . Do tego czasu bylam kiedy patrzyłam na oceny moje córki ale kiedy połowa jej klasy została wyróżniona a ona nie - poczułam ból . Pewnie tylko ja bo Olga nie widzi w tym żadnego problemu . ja tego problemu stwarzać nie będę bo wiem, ze to moje aspiracje do bycia - the best .
Mimo wszystko będę więcej z nią pracować.
Idę natomiast odroczyłam od pierwszej klasy.Moim zdaniem program szkolny nie jest dostosowany do sześciolatków biorąc pod uwagę że na bieżąco obserwowałam tempo z jakim musi pracować pierwszoklasista i dyktanda ze słuchu
- Grzeczny Grześ czesze grzywkę grzebieniem ... itd.
Ja byłam nimi zaskoczona .
Pewnie, ze miałam olbrzymi dylemat i z jednej strony nie chciałam blokować rozwoju a z drugiej strony widziałam, ze Ida nie jest gotowa do 45 minut w ławce . Skierowałam się do Poradni Psych- Pedagogicznej. Uznałam, ze niech zdecydują mądrzejsi . Została odroczona z uwagi na jej ruchliwość i zmienność koncentracji .
Niech więc tak zostanie.
czwartek, 20 lutego 2014
A w Krakowie na Brackiej pada deszcz
Otwieram oczy , przy mnie jest Ida
- Która godzina? - pytam
Ida wstaje , patrzy na zegarek , następuje chwila ciszy
- Czterdziesta - odpowiada
To trzeba wstawać, nie?
Jesteśmy w Krakowie . Z mieszkania jestem zadowolona bardzo. Dwa pokoje w kamienicy, ładnie urządzone , z wygodami , z całym potrzebnym sprzetem, jeden przystanek tramwajowy od Sukiennic . Pięknie. Czas spędzamy na spacerowaniu i zwiedzaniu. Wieliczka zrobiła na moich dzieciach wielkie wrażenie . Ja przypomniałam sobie czasy jak byłam taka mała jak one . Jakoś inaczej jednak w mojej wyobraźni ona wyglądała.
Dziś w planach ... spacer po Kazimierzu .
- Która godzina? - pytam
Ida wstaje , patrzy na zegarek , następuje chwila ciszy
- Czterdziesta - odpowiada
To trzeba wstawać, nie?
Jesteśmy w Krakowie . Z mieszkania jestem zadowolona bardzo. Dwa pokoje w kamienicy, ładnie urządzone , z wygodami , z całym potrzebnym sprzetem, jeden przystanek tramwajowy od Sukiennic . Pięknie. Czas spędzamy na spacerowaniu i zwiedzaniu. Wieliczka zrobiła na moich dzieciach wielkie wrażenie . Ja przypomniałam sobie czasy jak byłam taka mała jak one . Jakoś inaczej jednak w mojej wyobraźni ona wyglądała.
Dziś w planach ... spacer po Kazimierzu .
sobota, 15 lutego 2014
Ida idzie do szkoły !
Trzeba było by cos wspomnieć ...
Ferie sie zaczęły . Za dwa dni pakujemy się w samochód i jedziemy do Krakowa. WSPANIALE !!!! A po feriach Ida idzie do szkoły .
Postanowiliśmy przenieść ją z przedszkola do szkoły . Skoro będzie zmuszona za pół roku iść do pierwszej klasy, to wolałabym żeby pomału się do szkoły przyzwyczajała. Dzieci tam są znajome więc nie bedzie to wstrząs . Mam nadzieję :-) . Oczywiście nie wiem czy robię dobrze ale tego nikt nie wie póki nie zrobi. Moim zdaniem więcej plusów niż minusów.
Po pierwsze pozna szkołę przed pierwszą klasą , po drugie - pozna dzieci, po trzecie - więcej się pracuje z dziećmi w szkole niż w tym przedszkolu więc jest lepsze przygotowanie do pierwszej klasy, po czwarte - Ida bardzo chce juz isc do szkoły. Mam wątpliwości . Pewnie . Wielkie i tym bardziej mnie zabolala informacja od mamy jednej z najlepszych koleżanek Idy z przedszkola .
- Chcecie dziecku rewolucje w życiu robić ? Cztery miesiące przed końcem roku. Źle robicie ! Będzie sama wśród dzieci, które już się zżyły . Będzie jej smutno , Nikolci zresztą też !
Może i tak ale z drugiej strony zerwę toksyczny związek Idy z Nikolką , która powtarza Idzie co chwilę , ze jest głupia, że coś brzydko robi , że nic nie umie. Ida w domu , gdzie nie otrzymuje takich przekazów - nie chche pracować bo wychodzi z załozenia , ze i tak nic nie umie.
Przykro na to patrzeć , gdy staram sie wspierać dziecko jak tylko moge w poczuciu własnej wartości.
Będzie dobrze. Choć się boję :-)
A tu moja starsza modelka.
Ferie sie zaczęły . Za dwa dni pakujemy się w samochód i jedziemy do Krakowa. WSPANIALE !!!! A po feriach Ida idzie do szkoły .
Postanowiliśmy przenieść ją z przedszkola do szkoły . Skoro będzie zmuszona za pół roku iść do pierwszej klasy, to wolałabym żeby pomału się do szkoły przyzwyczajała. Dzieci tam są znajome więc nie bedzie to wstrząs . Mam nadzieję :-) . Oczywiście nie wiem czy robię dobrze ale tego nikt nie wie póki nie zrobi. Moim zdaniem więcej plusów niż minusów.
Po pierwsze pozna szkołę przed pierwszą klasą , po drugie - pozna dzieci, po trzecie - więcej się pracuje z dziećmi w szkole niż w tym przedszkolu więc jest lepsze przygotowanie do pierwszej klasy, po czwarte - Ida bardzo chce juz isc do szkoły. Mam wątpliwości . Pewnie . Wielkie i tym bardziej mnie zabolala informacja od mamy jednej z najlepszych koleżanek Idy z przedszkola .
- Chcecie dziecku rewolucje w życiu robić ? Cztery miesiące przed końcem roku. Źle robicie ! Będzie sama wśród dzieci, które już się zżyły . Będzie jej smutno , Nikolci zresztą też !
Może i tak ale z drugiej strony zerwę toksyczny związek Idy z Nikolką , która powtarza Idzie co chwilę , ze jest głupia, że coś brzydko robi , że nic nie umie. Ida w domu , gdzie nie otrzymuje takich przekazów - nie chche pracować bo wychodzi z załozenia , ze i tak nic nie umie.
Przykro na to patrzeć , gdy staram sie wspierać dziecko jak tylko moge w poczuciu własnej wartości.
Będzie dobrze. Choć się boję :-)
A tu moja starsza modelka.
wtorek, 26 listopada 2013
Elegancka mamusia
Jestem na zwolnieniu i choć zmartwiona jestem strasznie tym co się stało, ze na to zwolnienie musiałam isć - staram się ten czas wykorzystać. Ida jakiś czas temu załapała wirusówkę żołądkową , Olga wczoraj więc dziś spędziłysmy czas w domu zamiast w szkole i przedszkolu .
Ida wymyśliła zabawę , ja tylko dałam się odrysować.
Zobaczcie co wyszło :-)
Niestety mam chyba grubą dupę :-)
Efekt końcowy wyglądał tak :
Ida wymyśliła zabawę , ja tylko dałam się odrysować.
Zobaczcie co wyszło :-)
Niestety mam chyba grubą dupę :-)
Efekt końcowy wyglądał tak :
Subskrybuj:
Posty (Atom)
