czwartek, 20 lutego 2014

A w Krakowie na Brackiej pada deszcz

Otwieram oczy , przy mnie jest Ida
- Która godzina? - pytam
Ida wstaje , patrzy na zegarek , następuje chwila ciszy
- Czterdziesta - odpowiada

To trzeba wstawać, nie?

Jesteśmy w Krakowie . Z mieszkania jestem zadowolona bardzo. Dwa pokoje w kamienicy, ładnie urządzone , z wygodami , z całym potrzebnym sprzetem, jeden przystanek tramwajowy od Sukiennic . Pięknie. Czas spędzamy na spacerowaniu i zwiedzaniu. Wieliczka zrobiła na moich dzieciach wielkie wrażenie . Ja przypomniałam sobie czasy jak byłam taka mała jak one . Jakoś inaczej jednak w mojej wyobraźni ona wyglądała.

Dziś w planach ... spacer po Kazimierzu .

Brak komentarzy:

Obserwatorzy