środa, 10 lutego 2010

malowanki

Trochę mam korbę jeśli chodzi o mieszanie farb, mieszanie ciastoliny lub plastoliny .
Ja bym chciała żeby ona były nie wymieszane , zeby kolory były czyste , żeby dobrze płukać pędzelek przed zanurzeniem w kolejną farbę ...
Moje dziecko starsze ma inne zdanie na ten temat.
Zamykam usta na kłódkę aby się nie wtrącać .
To nie moja zabawa i od chwili przekazania przedmiotu mojej boleści, w te małe rączki - przestaję być właścicielem pięknych , czystych kolorów .
Och i Ech...

wtorek, 9 lutego 2010

nie mogę !!!!

Czy wszystkie dzieci żeby się wysmarkac robią jeden szybki dmuch , wskazujac gluty paluszkiem,nie czekjąc na chusteczkę ? w róznych okolicznościach przyrody ? Na rękach ? Na sankach ? w łózeczku ?

poniedziałek, 8 lutego 2010

Bunt dwulatka

Nie jestem tym razem tak zmęczona za co przepraszam Olgę ,ze wówczs byłam . Po prostu nie rozumiałam. Wiedziałam ,ze to nie jest złośliwość ale nie miałam tyle cierpliwości.
Ida wchodzi w ten okres . Śmieszy mnie niezmiernie . Jest małym urwisem nieposłusznym , mającym swoje własne zdanie i choćby miała drzeć się przez pół godziny głosem okrutnym - będzie chciała postawić na swoim.
Pięć tysięcy razy może próbować podejsc do telewizora ,zeby zrobić pstryk i nie ma . Mam lęk o ten telewizor ale Tata małej Idki ma ten lęk spotęgowany 1000-krotnie. Kazdy ma swoje jazdy .
Zupełnie inaczej jest z drugim dzieckiem , bo jest mniej stresu , spokojniej i przez to budzi się we mnie poczucie winy bo Oleńka jakby eksperymentalna była . Na niej się wszystkiego próbuje chociażby się nie chciało . Potem wiedząc w czym sie popełniło błąd można uniknąc go przy drugim dziecku . I choć to jest rzeczywistość to jakże dla mnie , matki, bolesna .
Niby równe a nierówne .

sobota, 6 lutego 2010

Ostatnio

Ostatnio miałam wątpliwości . Po co ten blog ? Komu to potrzebne ?

Dziś wydrukowałam pierwszą i drugą córkę .

Ja osobiście bardzo bym chciała od swojej mamy dostać taka ksiażkę .
B-A-R-D-Z-O !
I dostałam chyba znowu moc .

więc .

Olga zaczyna sie bawić wyobrażnią . Ostatnio mi ugotowała obiad z papierków . Był przepyszny .
Najbardziej lubi wycinać , malowac farbkami , kredkami, mazakami .
Lubi kleić .
Codziennie rysujemy , malujemy , czytamy .
Lubi się przebierać we wróżkę i stąd produkowaliśmy czapkę wróżkową . Była zachwycona.

Ida się nie bawi często ale jak już się zabawi to jest święto w rodzinie i nie nalezy jej przeszakdzać . Bawi się wtedy przez godzinę . Wkłada do pudełka waciki do uszu , wykłada z pudełka waciki do uszu . Wkłada do następnego pudełka waciki do uszu , itd.
Najulubieńsza jej zabawa to przeszkadzanie Oldze w zabawie .
Cos sobie upatrzy , następnie patrzy się na mnie lub Maćka , potem artykułuje
- hyyyyy ??????
my machamy głowami na znak protestu , zeby nawet o tym nie myślała , po czym
sprintem podbiega i zabiera coś albo burzy i spindala .
Oj wcale się nie dziwie że Olga za nią biegnie żeby jej grzmotnąć .
Zastanawiam się wtedy : ingerować , nie ingerować ? Niby problem jest pomiędzy nimi ,one powinny go rozwiązywac na swoim poziomie dojrzałości , ja powinnam nadzorowac aby nie poszło w rękoczyny więc odpowiedź sama ciśnie się na usta - INGEROWAĆ BO BĘDZIE IDA CAŁA PODRAPANA !

Są chwile kiedy się śmieją razem i z siebie . Lubię te chwile. Wtedy widze dwie siostry . Bardzo się ciesze , że są dziewczynkami . Czasem słyszę jak jedna drugą pociesza
- Olga mówiąc
- Ida głszczać po głowie i gadając po swojemu .
Ida intensywnie uczy się mówić . Zazwyczaj dogadujemy się na migi ale dogadujemy się wspaniale. Mnóstwo rozumie.

piątek, 5 lutego 2010

niewinne ...

Ciężko mi wychodzić z domu . Oj… muszę najpierw uwolnić nogę od Idusi a potem ucałować ze słowami na ustach
- Kochanie ! Mama idzie do pracy
i… ubierać się na klatce schodowej .
Moja córcia nie znosi kiedy wychodzę. Lubi gdy jestem, gdy przytulam , gdy patrzę i podziwiam.

Ostatnio była jej babcia
Sytuacja wygląda identycznie czy babcia , czy opiekunka czy moja siostra .
Wyszłam na klatkę schodową i słyszę zza drzwi .
- Idusiu ! Nie płacz . Mama poszła po bułeczki i zaraz wróci !

Hmmm

wtorek, 2 lutego 2010

poniedziałek, 1 lutego 2010

Znalazłam odpowiedź

- No ale jak sobie to wyobrażasz ? Masz małe dzieci i chcesz w ciągu dnia sprzątnąć, wyprasować , poprać, poczyścić ... raczej niemożliwe i niewątpliwie skutkuje zniecierpliwieniem i złoscią - usłyszałam od Elżbiety
- Mam nic nie robić ?
- czy opieka nad dziećmi to nicnierobienie ?

No właśnie .

Obserwatorzy