Po ostatniej wizycie u babci - Pierwsza Córka podjęła decyzję - zostanę tutaj dłużej . Trochę byłam dumna ze jest taka samodzielna , trochę rozczarowana , że tak łatwo przychodzi jej rozstanie w rodzicami . No nic . Dziecko mi dorasta .
Ida została z nami bo chodzi do przedszkola. Dziewczyny chyba naprawdę musiały odpocząć od siebie a Ida doświadczyć , ze życie jedynaczki wcale nie jest takie piękne bo jest nudno jak jasny gwint . Pewnie , ze spędzam z nią czas ale obowiązki tez są i się nawarstwiają . Jutro pojedziemy nad jezioro - ponoć ma być 37 stopni . Wow !
Ja natomiast pracę zmieniłam a właściwie Wydział . Nowi ludzie, nowe biurko, nowe obowiązki. Nie sądziłam, ze będę się tak stresować zwłaszcza ze zapodział mi się jeden bardzo ważny dokument i zagubienie go miało by dla mnie przykre konsekwencje. Dziś go znalazłam . Leżał pomiędzy szufladą a tylną ścianą biurka . Zsunął się .
Dziś też choruję . Ciało odpowiedziało na dużą dawkę stresu . Teraz muszę opiekować się ciałem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz