Wizyta u stomatologa była w deche. Wow ! Słyszała nas cała przychodnia stomatologiczna a moze i nawe mieszkańcy kamienicy . Po lokatorach nie chodziłam więc do końca nie wiem ale mam pewne przypuszczenia. Normalnie bym Olgę nie męczyła i zakończyłybyśmy wizytę , po przepracowaniu problemu znowu byśmy wróciły ale niestety nie wchodziło to w rachubę bo lekarstwo z ząbka trzeba było koniecznie wyciągnąc bo miało by to skutek katastrofalny . Masakra jakaś. Najpierw wogle nie chciała otworzyć buzi a dalej szkoda gadać .Na wszelki sposób nie chciałam tego robić siłowo za pomoca jakiś żabek rozwierających szczeki . I udało się zrobić bez siły. Mimo wszystko była strasznie dzielna. Przecież niestety tego typu zabiegi muszą być ze współpracą z pacjentem i w jakiś tam sposób w ramach w swoich możliwości naprawdę starała się współpracować. A ona była potem dumna ze jednak jej się udało . Super.
Oczywiście dostała nagrodę za dzielność swoją . Ida niepocieszona . Sama nie chciałam jej kupowac gazetki bo nie wiedziałam którą dokładnie chciała więc dałam jej 10 złotych . Była kontenta ale kiedy sprawdzałam jej szczękę wieczorem zauważyłam jakiś nalot na ząbku i powiedziałam ze smutkiem , ze robi się jakas mała dziurka i usłyszałam oklaski radości . Zadziwiające . Doprawdy
środa, 27 marca 2013
piątek, 22 marca 2013
234
Olga dziś na 12-stą miala do szkoły ale zapragnęła iść do niej już o 8.00 . Troche mi przykro, ze nie chce ze swoją kochaną mamusią, przebywającą na zwolnieniu poprzebywac ale luz... Przeżyję . Mały wstęp do okresu dojrzewania. Coś mi mówi , ze chodzi o sklepik w szkole i słodycze ale to tylko moje domysły.
Z Ida natomiast wczoraj produkowaliśmy Marzannę Wiosenną . Ogarneła mnie panika o wyrodności kiedy na tablicy przedszkolnej zobaczyłam Marzanny Idusiowych przyjaciółek. Nie... Gorsza nie będę , nawet gdy mam dwójkę absorbujących dziewczynek a nie jedno . Naszą jednak Marzannę robiła w większości Ida , w przeciwieństwie do tych wiszących na tablicy. No zebyście je widziały ... Mamy starały się bardzo.
Potem się dziwić ze dziecko nie chce brać udziału w konkursach bo nie wygrywa . No nie wygra 5 latek z 30 latkiem. Szans brak.
A antydepresant nadal srednio działa . Coś mi mówi, ze przyjdzie wiosna - to i przejdzie depresja :-)
Z Ida natomiast wczoraj produkowaliśmy Marzannę Wiosenną . Ogarneła mnie panika o wyrodności kiedy na tablicy przedszkolnej zobaczyłam Marzanny Idusiowych przyjaciółek. Nie... Gorsza nie będę , nawet gdy mam dwójkę absorbujących dziewczynek a nie jedno . Naszą jednak Marzannę robiła w większości Ida , w przeciwieństwie do tych wiszących na tablicy. No zebyście je widziały ... Mamy starały się bardzo.
Potem się dziwić ze dziecko nie chce brać udziału w konkursach bo nie wygrywa . No nie wygra 5 latek z 30 latkiem. Szans brak.
A antydepresant nadal srednio działa . Coś mi mówi, ze przyjdzie wiosna - to i przejdzie depresja :-)
wtorek, 19 marca 2013
Depresja
Zima trwa za długo . Dziś kiedy zobaczyłam świat pełen śniegu - ręce opadly bo juz oczekiwałam wiosny. Bardzo oczekiwałam . Nawet Olga ma wyganiać zimę w czwartek ubierając się na zielono . Jestem ciekawa jak jej pójdzie.
Wykupiłam tez antydepresanty :-) ale jakoś nie widzę szczególnej poprawy nastroju . No ciekawe . Z moich obserwacji widzę , ze jestem o niebo spokojniejsza , mam więcej cierpliwości i lepiej śpie. A to i tak dużo .
Niedługo Lizbona . Czekam , czekam ale zeby dupe mi urywało to nie powiem . Nie chce mi się . Nic mi się nie chce . Oprócz spania. Jak nic depresja.
Wykupiłam tez antydepresanty :-) ale jakoś nie widzę szczególnej poprawy nastroju . No ciekawe . Z moich obserwacji widzę , ze jestem o niebo spokojniejsza , mam więcej cierpliwości i lepiej śpie. A to i tak dużo .
Niedługo Lizbona . Czekam , czekam ale zeby dupe mi urywało to nie powiem . Nie chce mi się . Nic mi się nie chce . Oprócz spania. Jak nic depresja.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)