Przeszło mi trochę bo wypoczęłam co nie znaczy , ze czasem dzieci wysłałabym na długą wycieczkę międzyplanetarną .
Oglądałam nie-zła mama i tak mnie natchnęło bo jakos mi to takie bliskie . A gdy jestem jak ta Milena co ma za ważniejsze własne potrzeby to zaraz mi się włącza poczucie winy . Taka ludzka jestem po prostu .
A z dziejów przedszkolnych :
Pewnego dnia Olga mi oświadczyła ,że od dziś chce spać w przedszkolu . Byłam zdziwiona ale wyszłam naprzeciw potrzebom dziecka i pani Kamilce oświadczyłam iż od dziś moje dziecko leżakuje .
- Mamusiu ! A ja wcale nie spałam , wiesz ?
- Nie spałaś ? A co robiłaś ?
- Rozmawiałam z Wojtusiem !!!
Wojtuś ostatnio przewija się przez życie mojej córci . No jestem ciekawa .
Rejestruję pierwszą miłosć . Fascynujące !!!!
I dostałam karteczkę co Oleńka potrafi a nad czym musi popracować .
Jakoś nie przejęłam się faktem ,ze czterolatek musi popracowac nad wywiązywaniem się umow .
Zabrzmiało tak dorośle .
Ale warte zauważenia !
2 komentarze:
My takie karteczki, otrzymaliśmy w listopadzie ubiegłego roku i teraz niedawno w marcu. Mnie to trochę przeraża, bo chcą/wymagają od dzieci mnóstwo takich właśnie dorosłych zachowań. A ja durna myślałam, że w przedszkolu, to ma się dziecię PRZEDE WSZYSTKIM dobrze bawić. Alicja radzi sobie świetnie, ale zastanawia mnie, co by było gdyby nie??? Wyścig szczurów w pełnej krasie, a potem będzie jeszcze ciekawiej. Mam nadzieję, że Alicja da sobie radę, bo ja to już wymiękam...
A mój zięć ma na imię Dawid ;)
u nas nie ma zadnych karteczek. i tak przedszkolanki maja mase roboty, jeszcze miałyby sie bawic w jakieś klasyfikacje? pfff
Prześlij komentarz