środa, 2 grudnia 2009

czasem ...słonce czasem deszcz

Czasem moje dzieci wyglądają też tak :


z różnych przyczyn . Z bardzo różnych .
Wczoraj była afera o mycie zębów . Nie i nie i nie bo nie .
Jasne ! Siłą myć nie będę ale bajki tez nie ma .
Ryk
Mogę isć na ustępstwo i mowię - Ok ... obejrzysz jeszcze 5 minut , potem zrobimy przerwę na mycie , potem powrót do bajki
- Nie - krzyczy moje dziecko starsze i zalewa się łzami- ja chceeeee bajeee
- Bedzie bajka jak umyjemy ząbki
- Nieeeeeeeee . Ja chce bajeeeeeee
I już nie przepowiesz . Nie da rady .

I co wtedy ?
Co Wy zrobilibyście w takiej sytuacji ?

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

ja w takiej sytuacji robię to, co ty. nie ma bajki. na ustepstwa już nie idę, gdyż DD znakomicie przeciaga ustępstwo do upadłego.
jakiś czas temu miałam rozmowę w żłobku. że jestem za miękka, że dzieci wchodza mi na głowę zapewne, bo w żłobku próbują tego samego.
sprawę przemyślałam i od tamtej pory jestem konsekwentna oraz stanowcza. ja rządzę, to znaczy my - ja i mąż-wąż. jak mogę, to słodzę, leję miód, jak trzeba to i krzyknę. musze powiedzieć, że to DD zrobiło baaardzo dobrze. Żabonowi na pewno, a już w desperację wpadałam, że sobie z nim nie radzę. no i ja mam sie lepiej. generalnie jade teraz na endorfinach, choć bywa czasem trudno, cholernie trudno. ale już wiem, jak hodowac moje dzieci.
tom sie rozgadała:)))
oczywiscie na swój temat, egoistka jedna.
natomiast w tej konkretnej sytuacji, to ja bym była konsekwentna. nie ma bajki, skoro tak powiedziałaś. sądze, że po jakiś czasie zęby zostałyby jednak umyte, zeby móc obejrzec bajkę. było tak?

Joanna pisze...

U nas tez by bajki nie było. Dobrze zrobiłaś.

wczoraj poprosiłam Basię by zdjęła spodnie i usiadła na nocnik. Ona w ryk, że nie umie. (Bardzo dobrze umie ale wtedy kiedy chce). Argument który ją przekonał był taki że ja mogę ją potraktowac jak Jurka i rozebrac, ale wtedy taka jak Jurek nie będzie tez mogła korzystać z laptopka i innych przywilejów starszego dziecka. Po kilku powtórzeniach stwierdziła, że jendka umie. ;)))
Polecam na przyszłośc. :) Mój maz ktory jest najstarszy z rodzenstwa mówi, ze ten argument działa piorunująca o czym przekonał się na własnej skórze jak dziecko.

Ale widze, że mloda towarzyszy siostrze w bólu. ;)))

MCK pisze...

Foksal -> dokładnie tak . Samodzielna wedrówka do łazienki , zęby umyte , bajka dokończona . Wszyscy radzi i szczęsliwi
Siencja -> są bardzo zgranym rodzeństwem :-))))

Kaja pisze...

Nie ma bajki.

Anonimowy pisze...

siencja --- kurde, u mnie to nie przejdzie, Laura może wszystko to, co Zabon. co robić? :)

Joanna pisze...

znajdź coś czego nie będzie mogła. Jakoś trzeba odróżnić starsze od młodszego, nawet jeśli to tylko rok różnicy.

Obserwatorzy