piątek, 4 września 2009

Dzis pierwsze rodzicielskie zebranie w przedszkolu. Czuje się taka dumna . Ja rodzic idę na zebranie . Hahahahahhihihihihih. Nie myslałabym kiedys . Zapisujemy Pierwszą na dodatkowe zajęcia . W zamiarze jest : logopeda bo czemu nie ma zostać potem aktorką z pięknym sz ,cz, rz i r . Dajmy jej szanse !!!! Zapisujemy ją na balet - czemu nie ma być modelką lub tancerką , wdzięcznie się poruszać i robić dobre wrażenie , tym bardziej że uwielbia tańczyć . Zapisuję ją na język . I tu mam kłopot bo : angielski według mnie bardziej jej byłby przydatny ale niemiecki moze bardziej ćwiczyć - jej matka chrzestna jest obywatelką Niemiec :-). Chyba jednak szle przeważa ten niemiecki :-(. Jako nie daże sympatią tego narodu .

Jadę też zaraz zabrać Druga ze złobeczka i dostarczyć do Pani Jadzi . Jest coraz dłużej w złobku i coraz lepiej to znosi choć jak przychodzi do domu to odsypia stres . Spi 4 godziny .

A wczoraj ja osobiscie sie przeraziłam . Czytałam w zwierciadłe artykul odnonie narodzin przez cc. Że dzieci nie sa przygotowane i nagłe wyjcie jest dla nich ogromną dawką stresu powodująca w późniejszym wieku rózne dolegliwoci somatyczne. Nie wiem jaki cel tego artykułu był . To znaczy chyba wiem ... Ograniczenie cesarek na życzenie . Propaganda ! czyli chodzi o Pierwszą - to dupa .Cesarka na życzenie i każde jej przeziębienie to MOJA WINA , MOJA WINA , MOJA BARDZO WIELKA WINA . Jesli chodzi natomiast o Drugą i to że cesarka uratowała nam życie to - każde jej przeziębienie to TEZ MOJA WINA .
Dlatego : ja najchętniej byłabym pustelnikiem , który odcina się od mądrych artykułów bo tego typu akcje jedynie psują mi samopoczucie . Brrr...

4 komentarze:

Joanna pisze...

Ja jak szłam na pierwsze zebranie to mialam wrazenie ze wszyscy co mnie mijaja widza po mnie gdzie ide... taka mialam radoche z ego zebrania. :)

karolkowa pisze...

Nie rob jej tego i nie slij jej na niemiecki.Cale zycie sie uczylam tego jezyka bo jak to przy granicy mieszkac i nie znac jezyka najblizszych sasiadow.Lekcje prywatne,w szkole,wyjazdy do Niemiec itp.Pozniej jak sie po swiecie jezdzic zaczelo to sie okazalo,ze nikt oprocz Niemcow tym jezykiem nie mowi :(Po angielsku dogadasz sie WSZEDZIE.

karolkowa pisze...

Angielski i tylko angielski.Cale mlode zycie uczylam sie niemieckiego.W szkole,po szkole,na wyjazdach do Niemiec.Jak to przy granicy mieszkac i nie umiec porozumiec sie w jezyku sasiadow?Jak zaczelam po swiecie jezdzic to sie okazalo,ze nikt w tym jezyku nie rozmawia oprocz Niemcow.Trzeba bylo sie przekierunkowac na angielski.Po angielsku dogadasz sie wszedzie.Pozdrawiam i trafnych decyzji zycze :)

karolkowa pisze...

trzeci raz pisalam komentarz do tego posta i nic nie ma.Czeka na zatwierdzenie?

Obserwatorzy