czwartek, 18 czerwca 2009

Jeszcze taka młoda godzina

Fajnie choć notorycznie jestem niewyspana. Ze stoickim spokojem próbuję Drugą oduczyć picia w nocy mleka.
Już pomału nadchodzi ten czas ,ze pragnę się porządnie wyspać . Za jednym zamachem . Nie będzie to łatwe . Zamierzam to zrobić etapami . Najpierw przestawić na herbatkę , potem na wodę, i potem na nic- mam nadzieję . Wstawałam przeszło rok mogę jeszcze powstawać , luz . W nocy kiedy się Druga budzi momentalnie cała sobą daje do zrozumienia czego od życia oczekuje . Wstaję biegusiem bo nie chce żeby Pierwszą obudziła . Pierwsza ma taki sen ,że się nie budzi ale jednak …ja wstaję . Jak wchodzę do pokoju leży już z rozdziawionym pyszczorkiem na zasadzie – wiesz gdzie wsadzić , to takie jasne. Wsadzam herbatkę do pyszczora . Pije , pije i nagle … jak nie krzyknie . Ulalala …Zajarzyła ! Głos jej bozia dała . Niebagatelny . No ! Wtedy wiem ,ze początek dobrego nie zaczyna się od dziś . Z wypitą butelką mleka w jednej ręce i nadzieją ,ze to na pewno jutrzejszy dzień zacznie lepsze czasy czasy w drugiej – przesypiania całej nocy,
wlokę się mimo wszystko zadowolona do łóżka . Może jutro się uda .
Dziś też miałam przygodę z Pierwszą. Mała histeria . Poszło o zabawę i porę spania . Była wycięczona i ledwo na oczy patrzyła i pewnie stad to wszystko . Jezzuuuu… Ale to była histeria. Krótka aczkolwiek intensywna . No cóz . Poużalała się nad sobą , potem się poprzytulałyśmy, pogadałyśmy i już z dobrym humorem chętnie poszła spać .
No to tyle na dziś :-)

3 komentarze:

panama pisze...

i one tak w jednym pokoju i pierwsza się nie budzi???
no to mocny ma sen - super :)

confianza

Anonimowy pisze...

ja oduczałam także, nic z tego. musial przyjśc czas na samodzielne odstawienie. w kazdym bądź razie tobie życzę sukcesu

sakora pisze...

a ja czekam na drugą, a o wysypianiu dawno juz zapomniałem, tak na dwadzieścia kilka lat... ;P

Obserwatorzy