Nienawidze tracić kontoli . A tracę . I to tak szybko tracę ,ze nawet się nie obejrzę jak jest po wszystkim. Po klapsie i po wydarciu buzi aby nie darly tak okropnie buzi. Idę do pokoju. Zamykam się bo potem przeżywam - głupia matka , wredna matka, okropna matka . Jak Golum z tych wszystkich władców . Nic innego. Czasem z tego wszystkiego i mokro się w oczach zrobi.
Nie mam poczucia , ze jestem dobrą matką . Nie umiem nią chyba być i mimo ze się staram , tyram jak koń aby wejść na wyższy level - cztery wołowe litery. Nic więcej. I tak ciągle .
Serdecznie mam dośc takiego o sobie mniemania .
Jestem ciekawa co moje dzieci kiedyś o mnie powiedzą . Strasznie bym chciała aby nie myślały o mnie tak jak ja o sobie myślę .
I jak tu żyć i cieszyć sie macierzyństwem ????
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz