środa, 9 czerwca 2010

Kto szuka , ten znajdzie

Moja pediatra kiedykolwiek szłam z dziećmi do lekarza wskazywała mi
- taaaa. Żłoooobek !!!! Dzieci tak chorują
- taaaa. Przeeeedszkoleeee ...!!! dzieci tak chorują .

Kiedy chodziłam do laryngologa a Ida nie chodziła do złobka pytano się :
- Ma starsze rodzeństwo które chodzi do żłobka albo przedszkola ?
- Tak - odpowiadałam
- No to wszystko jasne.

Kiedy poszłam do alergologa z katarem Idy pierwsze pytanie brzmiało :
- Czy nie można wypisac jej ze złobka ????

Co dalej ?

Mam koleżankę , której dzieci wcale prawie nie chorują . Uważałam je za wyjątkowo odporne i tyle . Pewniego dnia nawet pytałam lekarza
- Prosze Pani ? Mam odczucie ,ze moje dzieci bardzo dużo chorują w porównaniu z innymi ( majac na mysli dzieci w/w koleżanki . )
- Nieeeee - odpowiedziała - dzieci tak chorują . Sama wiem bo mam tego obraz .

Uspokoiło mnie to ? Nie wiem czy to tak można nazwac . Zaakceptowałam . Moze tak . Zaakceptowałam słaby układ immunologiczny moich córeczek . Trudno . Oldze zaczęłam podawac szczepionkę .

Koleżanka natomiast dała mi do zrozumienia ,ze ... jednak powinnam zmienić lekarzy bo katar ciągnący się prawie przez cały rok jest jakby niepokojący .

Dwa dni temu poszłam do innego alergologa jakby prywatnego
Usłyszałam :
- PANI DZIECKO MA STRASZNĄ ALERGIĘ !!!!
- ale halo - mówię ! - Przecież byłam w poradni alergologicznej ! Na dwóch wizytach ! Nic nie stwierdzono jedynie prawdopodobieństwo i to znikome . Dziecko do obserwacji. Za rok wizyta ! Proszę . Oto karta !

W pierwszej chwili nie chciało mi się wierzyć. Bo pediatra . Bo laryngolog . Bo alergolog .

Pomyślalam nawet :
- yyhhhyyy ! i pewnie mam kontynuowac wizyty za 100 złotych każda

ale jak sobie popatrzyłam na nasze blogi i opisałam kiedy moje dzieci chorowały i jak i ze głównie z kataru wychodziły powikłania to mi się słabo zrobiło .

I zapytam się :

CO JEST KURWA Z TYMI LEKARZAMI ????? ZE ŁATWIEJ NASZPRYCOWAĆ ANTYBIOTYKIEM NIZ POMYŚLEĆ ????????????????????????????????????

ALE JESTEM WKURWIONA !

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

u nas suchy kaszel zmienił się w katar. to znaczy Żabon twierdzi, że ma katar i pociąga nosem. nic z tym nie robię, zeby ten kaszel nie wrócil.
sama natomiast mam nieustanny katar, pojawia sie kilka razy dziennie. sądzę, ze sama mam jakąs alergie.

karolkowa pisze...

hm...interesujace ;)
Wiesz kiedy dzieci przestaja chorowac? Jak sa na tyle duze,ze same decyduja jak sie ubrac.Czy jest im zimno,czy cieplo.Zazwyczaj marzna i w ten sposob sie hartuja ;)Tak bylo z moim starszakiem teraz prawie 13to latkiem.Mlodsza prawie 4ro latka nie choruje wcale (tfu,tfu)caly rok gania na bosaka po domu,bez skarpet,picie prosto z lodowki itp.Przeziebienie to dla mnie nie choroba.
Duzo zdrowia zycze.
P.S.fajnie,ze znou mozna komentowac :)

Obserwatorzy