wtorek, 11 maja 2010

Wróciło życie

Bachorki wróciły. Wyszłam na klatkę bo nie mogłam sie doczekac . Żebyście widzieli ten uśmiech . Ten szczery uśmiech radości na czyjś widok. W domu od razu pojawiło się życie : śmiech , płacz , złosć , radość .
Lubie odpoczywać . Bardzo lubię . Od dzieci też .
I dopiero po takim odpoczynku widać jak mocno byłam zmęczona , jak byłam mało cierpliwa, czasem jak byłam bezradna.
Praca , dom , obowiązki .
Dopiero wtedy widac jak to co najważniejsze czasem umyka bokiem .
Dopiero wtedy się człowiek puka w czoło - co ty robisz ???? - pyta siebie .
Gdzie tak pędzisz !
Tak . Czasem pędzę z domu do pracy , z pracy do domu , z pracy do sklepu .
Czasem w tym pędzie brak czasu na bycie .

Brak komentarzy:

Obserwatorzy