Olga x augumentin x 1 .
Bomba .
Naprawde jest chorutka . Gorączka jak przychodzi to od razu z 36,6 wali do 39 . Zmieniam pileuszki jako zimne okłady , tulę i uspokajam .
A sama w nerwach bo tak nagle ? i nie skarzy się na nic ? nic ją nie boli ?
Kuźwa !!!!
A Iducha prześmieszna . Wczoraj poszłyśmy na rowerek a ze przyjemne z pożytecznym to pożytecznie sie też wybrała ze mną moja przyjaciółka Gosia . Ida na rowerku sie prawie nie ruszała . Łupała okiem od czasu do czasu na ciotkę ale kiedy tylko spojrzenia się spotkały - ciach i patrzy w dal . Ciotka zmieniła obiekt zainteresowania , łupanie okiem ale potem znowu ciach i że niby wcale nie patrzyła się nigdy więc o co chodzi tej kobiecie !!!! Mina marsowa . Czoło ściągniete. Cały czas.
Dopiero jak ciocia powiedziała PAPA , Iducha ożywiła się i zaczęła machać łapkami , krzyczec - papa ciocia .
Przesmieszna.
poniedziałek, 26 kwietnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz