Wspominałam .
Olga nie bardzo do przedszkola ciągnie.
Po wyjściu z sali mówi
- Dziś płakałam !!!
- Co się stało ? Dlaczego płakałaś ?
- Nie rozmawiam z Tobą o tym !!!! Nic! ( serio ! po prostu nie rozmawia i już )
- ale Olga ! jesli płakałś to znaczy ,ze coś się stało. Nikt bez przyczyny nie płacze ! Musiało być ci smutno z jakiegoś powodu !!!
potem wieczorem powiedziała
- płakałam za mamą !
Okropne !
No ale powiem co dalej . Długo się zastanawiałam o co chodzi i mam przeczucie ,ze chodzi o płacz . Ciocia Magda z przedszkola mówiła do mnie
- Olga sie obraża i zaczyna płakać . Mówię jej ,ze musi powiedzieć bo nie jestem wróżką .
Akceptuję taki stan bo dobrze by było gdyby sie dziecko nauczyło artykułowac swoje uczucia .
Natomiast wczoraj ubierałam Olgę i zachciało jej się jeszcze siusiu. Pobiegła . Nie mając co robić obserwowałam przez okienko dzieci i ciocicę Kamilę . Ciocia Kamila rozdawała picie dzieciom i jedna dziewczynka zaczęła płakac bojąc się ,ze dla niej nie wystarczy . Co na to ciocia Kamila ?
- Przestan Asia płakać !!! ciocia nie lubi HISTERYCZEK !!! - ze złością i podniesionym głosem powiedziała ciocia Kamila .
Noż kurwa . Moze jestem przewrażliwiona ale nie chciałabym aby wychowawca nazywał moje dziecko HISTERYCZKĄ tylko dlatego ze sie ono boi bo powód strachu być moze jest prozaiczny dla cioci Kamili ale nie dla małej dziewczynki .
I musze pomyśleć znowu co z tym zrobić .
Z całą pewnościa musze poznać prawdę .