poniedziałek, 1 marca 2010

Poniedziałek

Z Matką już lepiej . Dziś dostała nowe antybiotyki bo tamte nie pomagały , leży w łóżku i od czasu do czasu bierze się za wychowanie dziecka .

Miała trudne chwile wychowawcze :-)

Jak już wcześniej wspominała, jej córka Cesarzowa nie mówi a wrzeszczy , wyje , zanosi się . Matka stwierdziła ,że nie będzie słuchać wrzeszczącego dziecka i dopiero posłucha jak jej dziecko się uspokoi . Stosuje to konsekwentnie acz z lękiem :-)
Nie wiadomo dlaczego po tym jak Matka wyszła z pokoiku wieczorem bo jej dziecko zaczeło wyć , ze chce czegoś ale już nie można było zrozumieć czego bo wyło , jej dziecko zaczeło wyć i wrzeszczeć jeszcze mocniej , walić pięściami w drzwi. Słyszała wrzeszczące dziecko - Chce się przytulić !!!!

I pat .

Z jednej strony jak kuźwa odmówić dziecku czułości ?
A z drugiej czy w tej częsci złamanie konskewencji jest wychowawcze czy niewychowawcze ?
Matka uznała , ze jak powiedziała A to będzie tkwić przy A nawet gdy okaże się wyrodna . No trudno !

Dziecko się uspokoiło , poszłam do dziecka , przytuliłam . I gadam

- Olusiu ! Jeżeli coś chcesz musisz powiedzieć , nie będę słuchała jak wrzeszczysz bo cię po prostu nie rozumiem . Ty się denerwujesz , ja się denerwuję i nic z tego nie ma . Trzeba przyjśc do mnie i powiedziec spokojnie czego chcesz a wtedy się dogadamy i nie zawsze będzie tak jak sobie życzysz ale ja zawsze ci wytłumaczę dlaczego tak nie jest .

I co na to moje dziecko ?

Moje dziecko skwitowało :

- NIE GADAJ TYLE BO CIĘ ZJEDZĄ MOTYLE !!!

No to Matka się zamknęła !

Obserwatorzy