niedziela, 25 października 2009

Jedzenie

Dla Drugiej Córki jest wszystkim . Można z nią przejsć 5 km gdy przed nią na sznureczku będzie dyndać kiełbaska . Wyciąga jęzor, oblizuje się jak pies Pluto , który od siedmiu dni o chlebie i wodzie siedział w budzie.

To wstęp do wczorajszej rozmowy z Tatą Moich Dzieci na Mam talent
- Popatrz ... jestem ciekawa czy nasze dzieci będą miały jakis talent
- Ida już ma !
- Jaki?
- Gdy Wojewódzki zapyta , co Wasze dziecko nam dzisiaj pokaże , powiem ,ze Moje dziecko zje 10 hamburgerów w pół minuty ...
- No ... - pokiwałam głową z aprobatą .

środa, 21 października 2009

Neurolog

A ja się dziwiłam , ze nikt mi żadnego komentarza nie pisze gdy tymczasem ... włączyłam opcję moderowania komentarzy . Mądra mama ...

Byłam u neurologa . Z Idką .
Zapis eeg nie do końca prawidłowy ale brak objawów i daj Bóg aby ich nie było nigdy przenigdy . Obserwowac nakazano . Będziemy ...
Żyłabym w słodkiej nieświadomości gdyby nie niania Idki która z uwagi na swoje doswiadczenia z bratem własnym i siostrą męża spanikowała . Bo miała dreszcze . Ja te dreszcze odbierałam jako dreszcze , ona jako - drgawki . Dreszczo - drgawki ustały a złe wrażenie zostało .
Pani neurolog stwierdziła ,ze gdyby wszystkim zdrowym dzieciom zrobiono zapis eeg to połowie by wyszły nieprawidłowe zapisy . Jakoś mało mnie to pociesza nie widząc tego na piśmie .

No ale ...

Ida się rozwija doskonale . Chodzi , wygina się , uwielbia wspinaczkę.
Mówi - ko to ? mama , ola, hau hau , co ? , tak , ee ..., jabuko , am .
Doskonale rozumie polecenia. Lubi rano wariowac w naszym łózku , czym doprowadza mnie do łez , na szczęscie śmiechu .Ulubione jej zajęcie to - bycie obok rodzica czym czasem doprowadza do łez . Rzewnych .
Ogólnie rzadko kiedy mnie irytuje .

niedziela, 11 października 2009

czwartek, 8 października 2009

A jak u Pierwszej w przedszkolu?
Wydaje mi się , że jest bombowo .
Olga chodzi jak urzeczona . Uczy się piosenek w zastraszającym tempie . Jest wesoła, zaczyna się otwierać na inne dzieci. Podekscytowana .

Ida już przyzwyczajona do żłobka . Chętnie idzie mówiąc nam - ka ka i machając łapką . Wychodzi usmiechnięta .

Łżej matce - wariatce na duszy bo łatwiej się żyje z myslą , że dzieci jej są zadowolone.

sobota, 3 października 2009

Obserwatorzy