poniedziałek, 18 maja 2009

Było by nawet super

było by gdyby mi się w ostateczności Pierwsza nie pochorowała.
W sobotę dostała gorączki . Myślałam ,ze inhalatorem potraktuję i ulży ale w niedzielę angina dała znć po całości . Pierwsza była tak słaba , że płakać mi się chciało . Skończyło się szpitalem i zinnatem , którego nie dało się jej wlac w gardło . Obrzygała się , poryczała . Dziś powtórka z rozrywki . Nie dało rady . Zwolniłam się z pracy , Maciek poleciał do lekarza i okazało się ,ze augumentin jest znośniejszy do przełknięcia . Zinnatem ponoć zajmują się wielkie koncerny aby złamac gorzki smak i nic nie daje rady.
Byłam wczoraj podczas podawania zinnatu bezradna , poryczałam się razem z Pierwszą ale śmiać mi się też chciało .
Druga położona już w łózeczku darła pyszczola , ze wcale nie chce być tam gdzie jest. Mówię Wam natomiast jaka z niej się truśka zrobiła jak zajmowaliśmy się podawaniem antybiotyku Pierwszej . Pierwsza się darła prawie w niebogłosy a Druga położyła się na wznak i prawie nie ruszała gałkami ocznymi , żeby nie robić szumu . Maciek mówi , ze nie ruszała się żebyśmy się do niej przypadkiem nie przyczepili . Udawała, że śpi :-) .

A co wybrała Druga na roczku niebawem :-)


I oto ...

5 komentarzy:

sakora pisze...

grunt, że wyzdrowieją...
a nowy image bloga to może i nowy image w życiu? fryzurka, kolorek, wdzianko?

MCK pisze...

dusza !

Anonimowy pisze...

mądrej dziewczynce sto lat!!!

karolkowa pisze...

Sto lat roczniakowi zycze :)
Karolkowa :)

MCK pisze...

Koralkowa -> o wszystkim. Połapiesz się . Pomału .

Obserwatorzy