Zaskakujące doprawdy .
Poranek. Wstajemy .
- Kochanie ! przesuń się
- Druga ! Ty tez tu przyszłaś ?
- No wyjdźcie z kuchni dzieciaki. Za mała kuchnia nasza na nas wszystkich.
- Pierwsza ! Nie ruszaj tego . Weź się przesuń
- Druga ! zamkniją tą szafkę
- Pierwsza i Druga !!!! W-Y-N-O-C-H-A !!!
- Mówię ! Coś do was !
- Ej... Perwsza ! Mówiłam ! Nie dotykaj tego !
Mój głos zaczyna być zniecierplwiony
- Prosze ! Odsuń się
- Prosze ! Przesuń się
- KURWA !!!!! Noż nie wytrzymam . Wyjdźcie stą natychmiast . AAAAAA!!!!
Pytanie do szanownej publiczności :
- CO ZROBIĆ ŻEBY NIE DOPRWADZAĆ DO TEGO - KURWA !!!???
sobota, 30 stycznia 2010
poniedziałek, 25 stycznia 2010
Slub
- A co oni tu robią - pyta moje dziecko pokazując obrazek w książeczce
- Tu ? Tu pani i pan biora ślub . Pani ma piękną białą suknię i bukiecik kwiatków. Mama i tata też mieli ślub . Chcesz zobaczyć zdjecie ?
- Tak ! - odpowiada strasze dziecko
- Hmmmmm... - przyglądjąc się fotografii - hmmm... a ja będę miała taką sukienkę ?
- Jak będziesz mieć ślub to pewnie tak ?
- a skąd ?
- kupimy !
Za chwilę Olga biegnie do Taty
- Tato ! A kupisz mi sukienkę na ślub ?
- Na ślub - pyta zdziwiony Tato i po chwili dodaje - Olga ! Ale ty nigdy żadnego ślubu mieć nie będziesz . Tata przepędzi wszystkich adoratorów .
No i masz babo placek
- Tu ? Tu pani i pan biora ślub . Pani ma piękną białą suknię i bukiecik kwiatków. Mama i tata też mieli ślub . Chcesz zobaczyć zdjecie ?
- Tak ! - odpowiada strasze dziecko
- Hmmmmm... - przyglądjąc się fotografii - hmmm... a ja będę miała taką sukienkę ?
- Jak będziesz mieć ślub to pewnie tak ?
- a skąd ?
- kupimy !
Za chwilę Olga biegnie do Taty
- Tato ! A kupisz mi sukienkę na ślub ?
- Na ślub - pyta zdziwiony Tato i po chwili dodaje - Olga ! Ale ty nigdy żadnego ślubu mieć nie będziesz . Tata przepędzi wszystkich adoratorów .
No i masz babo placek
piątek, 22 stycznia 2010
Przyjaciół dobrze mieć
- Olga ! Idziemy spac ! Powiedź babci i tacie dobranoc i lecimy do łóżeczka
- Dobranoc przyjaciele - pożeganalo się moje dziecko :-)
- Dobranoc przyjaciele - pożeganalo się moje dziecko :-)
wtorek, 19 stycznia 2010
dzień jak co dzień
Ja nie mogę .
Ja ciagle o chorobach ale u mnie ciągle choroby.
Ida od trzech tygodni ma katar .
Idzie do alergologa bo niemożebne doprawdy aby taki stan się ciągle utrzymywał.
Olga z katarem.
Nudzi im się w domu jak jasny gwint. Kiedy przychodze po pracy są już tak znudzone ,ze prawie wykończone .
Co ja mogę z nimi robić ...
AAAAA....
Bo już pomysłów nie mam.
Ja ciagle o chorobach ale u mnie ciągle choroby.
Ida od trzech tygodni ma katar .
Idzie do alergologa bo niemożebne doprawdy aby taki stan się ciągle utrzymywał.
Olga z katarem.
Nudzi im się w domu jak jasny gwint. Kiedy przychodze po pracy są już tak znudzone ,ze prawie wykończone .
Co ja mogę z nimi robić ...
AAAAA....
Bo już pomysłów nie mam.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)